poniedziałek, 10 maja 2021

Steve Von Till - A Deep Voiceless Wilderness (30.04.2021)


Wyciszenie, spokój, relaks - wszyscy tego potrzebujemy. Fantastycznie odpoczywa się przy muzyce ambientowej, która pozwala umysłowi odpływać w rejony, gdzie nie musi już niczego analizować i nad niczym się zastanawiać. Świetnie w takich dźwiękach odnajduje się Steve Von Till. Wokalista i gitarzysta Neurosis, który od dwóch dekad dzieli się także osobistą twórczością, powraca z nowym solowym wydawnictwem ukazując na nim swoje delikatniejsze oblicze. 

 

Melancholia i hipnotyzujące piękno to najważniejsze cechy tego albumu. "A Deep Voiceless Wilderness" to pochwała uroków natury i jej uzdrawiającego charakteru oraz relacji, która może się narodzić pomiędzy świadomym jej odkrywcą. To album ambientowy z elementami rytualności i dźwięków neoklasycznych.

Atmosfera płyty przywodzi na myśl dokonania japońskiej grupy Mono, a same dźwięki dokonania neoklasycznych kompozytorów jak Jóhann Jóhannsson czy Raphael Weinroth - Browne. Mrok, nostalgia, smutek, nadzieja, niepokój - wszystko to ściera się tu ze sobą i przenika. To takie sny na jawie, halucynacje, tajemnicze wędrówki. Bardzo istotny jest tu aspekt duchowy i emocjonalny. Partie wiolonczeli przeplatają się z brzmieniami melotronu i fortepianu oraz elektronicznymi pasażami.

To kontynuacja kierunku obranego na "No Wilderness Deep Enough" z 2020 roku, który był pierwszym albumem Von Tilla, gdzie nie dominowała gitara. To muzyka uniwersalna, która pozwala marzyć i dokonać osobistej interpretacji. To przestrzeń, którą każdy otwarty słuchacz może odkryć dla siebie i znaleźć tam coś osobistego. Jeśli szukasz wyciszenia, to będzie dobry wybór.

 

83% 

Posłuchaj płyty: Steve von Till - A Deep Voiceless Wilderness