środa, 1 maja 2019

10 pytań do Przemysława Bartkowskiego


Nadszedł czas na kolejną porcję nowości. Co jakiś czas na łamach tego bloga będą pojawiały się wywiady z ciekawymi osobowościami związanymi z muzyką. Każdej z nich zadam dziesięć pytań.

Pierwszym bohaterem cyklu „10 pytań do…” jest Przemysław Bartkowski, redaktor-pasjonat, o którym powinien dowiedzieć się każdy poszukiwacz ciekawych dźwięków. Przemek prowadzi aktualnie dwie autorskie audycje w internetowych rozgłośniach – monotematyczną, odsłaniającą post-rockową głębię w radiu RockSerwis.Fm, tj. POST (czyli Postapokaliptyczna Opowieść Stworzyciela Transcendencji) oraz "W PÓŁ ROCKU" zdecydowanie bardziej wielobarwną, obejmującą szersze muzyczne horyzonty nadawaną w ProRadio.


Między Uchem A Mózgiem: Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką? Jak długo działasz już w branży?


Przemysław Bartkowski: Chciałbym odpowiedzieć jednym zdaniem, ale to nieco dłuższa historia. Zacznijmy więc od początku. Rok 1979. Pięcioletni Przemysław został nakarmiony muzyką największych światowych marek : Pink Floyd, The Beatles, E.L.O.,Procol Harum itd. To chyba był ten moment, kiedy złapałem muzycznego bakcyla. Potem była Trójka i Lista Przebojów Marka Niedźwieckiego, później szkoła i epizod z muzyką ItaloDisco i następnie powrót do tego, co najlepsze w muzyce, za sprawą takich dziennikarzy muzycznych jak Marek Gaszyński, Piotr Kaczkowski czy Tomasz Beksiński.

Już wtedy wymarzyłem sobie pracę w radio. Niestety życie skorygowało moje marzenia. Dziwnym zbiegiem okoliczności trafiłem do jednej z poznańskich agencji artystycznych i rozpocząłem współpracę w zakresie obsługi technicznej imprez, koncertów i eventów (nagłośnienie, oświetlenie, scena). Stąd płynnie przeszedłem do prowadzenia tychże imprez i tak jest do dziś. Ktoś zapyta: a radio? Radio pojawiło się w 2011 roku. Oczywiście tylko w Internecie, ale audycja, którą stworzyłem dzięki pomocy i uprzejmości szefa ówczesnego Radia Aspekt, funkcjonuje do dziś, choć zawirowań po drodze kilka było. Tak więc początek moich działań w branży muzycznej nie ma dokładnej daty.

MUAM: Czy był w Twoim życiu jakiś moment przełomowy, który przyczynił się do zajęcia się muzyką?


PB: Po części już odpowiedziałem na to pytanie. Wydaje mi się, że ten powrót do muzyki rockowej w czasach szkoły średniej był tym momentem przełomowym. Bunt nastolatka połączony z obserwacją najbliższego otoczenia spowodowały, że zacząłem Słuchać Muzyki i ją przeżywać.

MUAM: Kto jest Twoim wzorem do naśladowania, osobą, która Cię inspiruje?

PB: Jeśli chodzi o pracę redaktora muzycznego oczywiście niedoścignione wzorce to Piotr Kaczkowski czy Tomasz Beksiński, ale z biegiem czasu pojawiły się nowe nazwiska, które stały się wielką inspiracją: Grzegorz Zembrowski czy Kamil Mrozkowiak. Po kilku latach pracy w internetowym radio zdałem sobie sprawę, że muszę być wyłącznie sobą, bo żaden z wymienionych wyżej redaktorów nie próbował naśladować innego.

MUAM: Czym jest dla Ciebie muzyka?


PB: Muzyka to dla mnie... hm tu też mógłbym napisać mini referat... ale w kilku słowach: Muzyka to dla mnie świątynia! Brzmi to może dość pompatycznie, ale zawsze uciekam w nią gdy dzieje się źle w moim życiu, zanurzam się gdy jest dobrze, chłonę siłę z dźwięków gdy dopada zmęczenie. Uniwersalna definicja, prawda?

MUAM: Tak, zdecydowanie zgadzam się z Tobą. Mam jeszcze jedno pytanie retrospektywne. Kim chciałeś zostać w wieku 10 lat?


PB: Zdzisławem Kamińskim - niewielu pamięta program Sonda w TVP 1, to był mój ulubiony program i chciałem wtedy być tak "mądry" jak jeden z prowadzących właśnie ten popularnonaukowy program. Nie chciałem być strażakiem, kolejarzem czy pilotem - tylko Zdzisławem Kamińskim

MUAM: Niezwykłe... Będę jednak monotematyczna i wrócę do muzyki… Które albumy zwróciły Twoją uwagę w ostatnich latach? Czy jest coś, co jeszcze Cię w nowej muzyce zaskakuje? Jakich artystów rekomendujesz?


PB: Zacznę od końca: staram się zawsze rekomendować artystów, którzy tworzą gdzieś w zaciszu swojego domowego studia. Ograniczę się tu do muzyków z Polski: Wojtek Grabek, Patryk Grymuza, Lee-Leet, Lor, Konrad Kucz, Rafał Tomaszczuk, Daga Gregorowicz, Michał Kmieciak, Andrzej Turaj,Maciej Sochoń, Leman, Piotr Trypus....Kilkanaście nazwisk wymienionych jednym tchem, a lista jest zdecydowanie dłuższa. Ci artyści pomimo tego że już pokazali słuchaczom swój warsztat i kierunek muzyczny potrafią zaskoczyć nagrywając albumy, przy których spędzam kilkadziesiąt nocy w roku - tak kilkadziesiąt! Wystarczy posłuchać "Day One" Wojtka Grabka, "Beyond" Hidden By Ivy, "Longing for home" Starsabout, "Sadness Of Daydreaming" nieistniejącego już projektu Leman Acoustic, czy "Lowlights" dziewczyn z Lor i wszystko stanie się jasne. Dla mnie to muzyka ponadczasowa. Najpiękniejsze jest jednak to, że są ciągle artyści, którzy idą pod prąd – właśnie tych cenię najbardziej.

MUAM: Co sądzisz o kondycji współczesnego rynku muzycznego?


PB: Rynek muzyczny to bardzo obszerne określenie i gdyby skupić się na - użyję tu brzydkiego sformułowania - obrocie muzyką, to chyba na chwilę obecną jest super. Są duże firmy wydawnicze, które napędzają sprzedaż singli poprzez pompowanie pieniędzy w stacje komercyjne, powodując, że muzyka staje się towarem jak dyskontowy majonez na sklepowej półce. Oczywiście wiedzą to wszyscy interesujący się czymś więcej niż muzyką z komercyjnych stacji, że to towar słabej jakości i szybko ulega przeterminowaniu. Bardzo dużo dzieje się też w muzyce przez duże "M". Taki towar z wyższej półki niestety jest słabiej dostępny i nie każdemu smakuje. Dobrze, że mamy do dyspozycji Internet, bo okazuje się, że najpiękniejsze muzyczne historie dzieją się właśnie tu. Czy to kiedyś się zrównoważy? Nie sądzę. Tak czy inaczej moim zdaniem nie jest aż tak źle, jak mogłoby się wydawać spoglądając na górną półkę.

MUAM: Co liczy się dla Ciebie najbardziej w Twojej pracy? Co motywuje Cię i inspiruje, by wciąż iść naprzód?


PB: Może nie jestem rasowym radiowcem, ale poszukiwanie dźwięków nieodkrytych często z bardzo odległych miejsc i prezentowanie tych pereł muzycznych gronu zacnych słuchaczy to jest właśnie to, co liczy się dla mnie w tej pracy najbardziej i pcha naprzód.

MUAM: Czy chciałbyś coś powiedzieć osobom, które rozpoczynają swoją przygodę w branży?


PB: Nie potrafię podać uniwersalnej formuły na sukces w tej branży - wiadomo, że media internetowe rządzą się swoimi prawami, ale wiadomo też że rosną w siłę i wydaje mi się pozostanie sobą w tym wirtualnym świecie to największe wyzwanie. Poza tym jednak upór w dążeniu do celu jest ważnym czynnikiem, by po kilkunastu, a może nawet przy odrobinie szczęścia już kilku latach stworzyć własną rozpoznawalną markę: )

MUAM: To na koniec jeszcze jedno pytanie – co denerwuje Cię najbardziej w wywiadach?


PB: To dobre pytanie! Jeśli chodzi o wywiady ze mną (ha ha) ciężko powiedzieć - ten jest pierwszym jakiego udzielam. Na poważnie to najgorszą rzeczą, która może się przytrafić dziennikarzowi muzycznemu to rozmówca, który każde pytanie kwituje odpowiedzią dosłownie w dwóch słowach. Miałem tylko jedną taką sytuację i wtedy czułem się trochę jak prowadzący Teleekspress ;)





Zdradzę Wam jeszcze małą tajemnicę. Był to pierwszy w życiu wywiad Przemka. Moim zdaniem poradził sobie wzorowo. Przemku, dziękuję serdecznie za wyczerpujące odpowiedzi i trzymam kciuki za Twoje dalsze sukcesy.


Wspomnianych audycji możesz posłuchać tutaj:

POST: http://rockserwis.fm/ w każdy poniedziałek w godz. 22:00 - 00:00
W PÓŁ ROCKU: http://wpolrocku.info.pl/stream-on-line/ w każdy wtorek w godz. 22:00 - 00:00

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz