sobota, 6 października 2018

Patrick The Pan - Trzy. Zero (31.08.2018)




Patrick The Pan - Trzy. ZeroNagranie albumu z w pełni autorskim materiałem, z bardzo dobrymi melodiami, ciekawymi tekstami, a w dodatku zaśpiewanymi w języku polskim to w dzisiejszych czasach nie lada wyzwanie, któremu potrafią sprostać jedynie nieliczni. Dla fanów polskiej muzyki rockowej o melancholijnym zabarwieniu szczególnie bolesną stratą było zniknięcie z rynku Myslovitz po odejściu Artura Rojka, który był wizytówką zespołu. Z czasem rodzimy rynek alternatywny zaczęli powoli nasycać młodzi kompozytorzy z Dawidem Podsiadło i Kortezem na czele. Z bardzo dobrej strony sześć lat temu zaprezentował się także występujący pod pseudonimem Patrick The Pan, Piotr Madej, który pod koniec sierpnia powrócił z nowym, autorskim i bardzo osobistym materiałem.




W przeciwieństwie do wyżej wymienionych artystów krakowianin zamiast na przebojowość i popularność w dużych rozgłośniach radiowych postawił na intymność, delikatne melodie oraz przekaz w tekstach, w których opowiada o tym, co go porusza, wzrusza, nurtuje i denerwuje we współczesnym świecie, a także odnosi do własnych relacji międzyludzkich. Dzięki temu ma szansę dotrzeć do bardziej wymagających, świadomych i poszukujących słuchaczy.

"Trzy. Zero" to koncepcyjna historia o człowieku zagubionym w pełnej pułapek rzeczywistości, przez którą wpada w rutynę, szarą codzienność i nudę. Jest zmęczony pracą w korporacji, postępem technologicznym i ciągłym biegiem przed siebie. Dodatkowo przeżywa miłosne rozterki. Warto zwrócić szczególną uwagę na teksty poszczególnych utworów, w których przewijają się tak trafne spostrzeżenia jak chociażby: "jeszcze nie mam siwych włosów, lecz już czuję, że siwieję w środku", "mam 29 lat i serce jakby dwa razy starsze", "zrozumiałem, że ludzie od głowy psują się", "Tam, gdzie pracuję ludzie płacą za fikcję", "Czuję, że kończy mi się powoli zdrowie, kończy się cierpliwość, znajomi i czas…"

Taka dekadencka postawa liryczna przywodzi na myśl dokonania Artura Rojka z okresu twórczości z Myslovitz. Od strony muzycznej zawartość albumu świadomie bądź nie, nawiązuje zaś do jedynej płyty innego projektu wokalisty i gitarzysty - "Uwaga! Jedzie Tramwaj" Lenny Valentino. Sam artysta jest świadomy wspomnianych porównań, o czym świadczy inny tekst: "Znów gdzieś słyszałem, że mam Głos jak A, wąs jak D i piosenki jak R. Chodzi to za mną, jak godzina 21:37…". 

To płyta idealna na jesienne wieczory, sprzyjająca refleksji nad kondycją człowieka w pędzącym do nikąd świecie. Wypełniają ją gitarowo - fortepianowe ballady, w których rozbrzmiewa delikatny, snujący się nieco sennie, charakterystyczny głos Piotra. Nie brakuje tu także pięknych gitarowych solówek, dźwiękowych smaczków w postaci instrumentów dętych i smyczkowych oraz odrobiny tanecznej elektroniki, jak w kompozycji "O Słowach", w której unosi się duch lat osiemdziesiątych. Mnóstwo tu melancholii, nostalgii, a także wzruszającej wrażliwości, ale nie brakuje tu też energetycznego uderzenia i mroku. Brzmienie albumu jest spójne, nowoczesne i wyraziste, a jednocześnie nawiązuje do stylistyki retro, podobnie jak na nowej płycie ArcticMonkeys, czy solowych dokonaniach Alexa Turnera. 

W wywiadzie dla Gazety Magnetofonowej artysta przyznaje, że album powstawał ponad dwa lata i jest wynikiem rozważań nad kierunkiem kontynuacji muzycznej działalności. Po wspólnej trasie z Arturem Rojkiem w 2014 roku i sukcesach związanych z wydaniem dwóch pierwszych albumów nadeszły trudniejsze chwile. Wtedy między innymi miał miejsce pamiętny koncert w gdańskim Wydziale Remontowym, który nie przyniósł niestety spodziewanej wysokiej frekwencji. W momencie, gdy rynek muzyczny oczekiwał od niego nowej, przełomowej płyty, muzyk czuł potrzebę zatrzymania się na chwilę i przeanalizowania swojej sytuacji, aby powrócić w odpowiednim dla siebie czasie, z nową energią i nowymi pomysłami. Jednak przede wszystkim po to, aby pozostać sobą. Trzymam mocno kciuki, by tym razem udało mu się zagościć w świadomości słuchaczy na stałe. 

8/10 

Posłuchaj fragmentu: Patrick The Pan - O Słowach