niedziela, 31 grudnia 2017

MUZYCZNY ALFABET 2017: U-Z



U

ULAN BATOR - Stereolith
Założony w 1993 roku przez Amaury Cambuzata zespół w ciągu swojej długoletniej kariery zmieniał się jak kameleon. Eksperymentalno-post-rockowa grupa za jedynie słuszne kryteria określenia swoich utworów uznała najwyższą jakość oraz wydawniczą niezależność. Najnowsze wydawnictwo Francuzów to efekt inspiracji twórczością artystów krautrockowych, z Neu i Faustem na czele, bazujący na transowych, syntezatorowych powtórzeniach i zapętleniach, rytmicznych gitarach oraz wyrazistej perkusji. Album zaśpiewany jest w dwóch językach – francuskim i angielskim, co dodaje kompozycjom kolorytu. 

sobota, 30 grudnia 2017

MUZYCZNY ALFABET 2017: P-T



P

PAIN OF SALVATION - In The Passing Light Of Day
13 stycznia ukazał się dziesiąty studyjny album Pain Of Salvation, a właściwie… całe szczęście, że się ukazał… Niewiele brakowało, by trzy lata wcześniej istniejący od 1984 roku szwedzki zespół, uznawany za jedną z legend metalu progresywnego, stracił swojego kompozytora, gitarzystę, wokalistę i autora tekstów. Daniel Gildenlöw pierwsze cztery miesiące 2014 roku spędził w szpitalu, gdzie stoczył wyczerpującą, szczęśliwie zwycięską walkę z niebezpieczną infekcją bakteryjną. Nie od dziś wiadomo, że takie traumatyczne przeżycia często stają się twórczą inspiracją do artystycznej działalności. Muzyk postanowił opowiedzieć swoją niezwykłą historię z pomocą przyjaciół z zespołu w dziesięciu utworach, których akcja toczy się… z perspektywy szpitalnego łóżka. 
 Po akustycznej poprzedniej płycie nowy album jest powrotem do charakterystycznego brzmienia zespołu, opartego na połączeniu gitarowych galopad oraz podniosłych momentów refleksji.  Rewelacyjna praca sekcji rytmicznej nadaje szybkie i dynamiczne tempo całości, które uzupełniają gitary tworzące duszny, czasem wręcz klaustrofobiczny klimat. Mrok przepięknie równoważony jest kojącymi dźwiękami fortepianu oraz orkiestrowymi aranżacjami. Patos i ciężar progresywnego metalu przeciwstawiony zostaje przebojowości i melancholii pop-rockowych ballad. To idealnie zbilansowana i bardzo równa płyta, której zawartość chłonie się z zapartym tchem od początku do końca, czekając, aż ujawnione zostaną kolejne elementy opowieści.

piątek, 29 grudnia 2017

MUZYCZNY ALFABET 2017: K-O



K

KAIRON; IRSE! - Ruination
Trzeci album Finów w porównaniu z poprzednimi wydawnictwami odchodzi nieco od shoegaze'owych gitarowych ścian na rzecz crimsonowskiego malowania dźwiękiem. Sześć utworów prezentuje ciekawe muzyczne rozwiązania, balansujące na granicy psychodelii i cięższych brzmień, dzięki czemu słuchacz rozpływa się w przepięknych muzycznych pejzażach, jednocześnie dając ponieść się szaleństwu. Falsetowe wokalizy oraz ocierające się o krzyk śpiewy lidera dodają zaś utworom oryginalności. Takie nieco eksperymentalne zestawienie nie dziwi, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że połowa zespołu to członkowie post-black metalowego Oranssi Pazuzu. 

czwartek, 28 grudnia 2017

MUZYCZNY ALFABET 2017: F - H



F

FINK - Resurgam
Tego albumu prawdopodobnie nie spodziewał się żaden z fanów FINKa. Po wydaniu przez brytyjskie trio zaledwie siedem miesięcy wcześniej „Fink’s Sunday Night Blues Club Vol. 1” (przywołującej tradycję bluesowego grania) i wyczerpującej trasie promującej płytę już po czterech dniach od powrotu narodził się pomysł na kolejne wydawnictwo. 
Odpoczywając po powrocie z koncertów wokalista i kompozytor Fin Greenall, zainspirowany łacińskim napisem na ścianie kościoła w swoim rodzinnym mieście w Kornwalii napisał „Resurgam”, który stał się motywem przewodnim i utworem tytułowym nowego albumu. W ciągu kolejnych dwóch miesięcy powstało jeszcze dziewięć nowych kompozycji, utrzymanych w stylistyce znanej i lubianej przez sympatyków zespołu.
Pod względem muzycznym są one zwiewne, przyjemne i hipnotyzujące. Album ma swój charakterystyczny melancholijno - nostalgiczny klimat. W porównaniu do wcześniejszych wydawnictw pojawia się tu więcej brzmień klawiszowych, które przepięknie ubarwiają gitarową podstawę utworów. Nadal jednak w przewadze słyszymy gitarę akustyczną, delikatne uderzenia basu oraz ciekawe rozwiązania perkusyjne.

środa, 27 grudnia 2017

MUZYCZNY ALFABET 2017: A - E



A

AMAROK - Hunt
Michał Wojtas powrócił po dwunastu latach z nową płytą i pomysłem na nową trylogię. "Hunt" to dzieło kompletne, spójne, skierowane przede wszystkim do osób wyczulonych na piękno, które słuchają uważnie całych albumów i lubią wyruszać w dźwiękową podróż. Z pewnością spodoba się fanom Pink Floyd, Mike’a Oldfielda, Tangerine Dream ale także Lunatic Soul. To nastrojowa i niezwykle emocjonalna muzyka duszy o olbrzymim potencjale, w której mrok miesza się z hipnotyzującą słuchacza od pierwszych minut delikatnością. Wyjątkowości dodaje jej obecność znakomitych gości, z Mariuszem Dudą i Colinem Bassem na czele.


wtorek, 26 grudnia 2017

MUZYCZNY ALFABET 2017



Końcówka grudnia to co roku czas przeróżnych podsumowań, również muzycznych. Branżowe pisma i portale prześcigają się w rankingach, usiłując wytypować dziesięć, dwadzieścia, pięćdziesiąt albo jeszcze inną liczbą najciekawszych, najmniej ciekawych, najlepszych, najważniejszych lub po prostu ulubionych płyt. Nie jest to zadanie łatwe, chociażby ze względu na to, że osobiste preferencje nierzadko zależą od konkretnego dnia czy nastroju i zwyczajnie nie da się tego zadania wykonać obiektywnie. Przez kilka ostatnich lat próbowałam poradzić sobie na różne sposoby z muzycznym podsumowaniem, dzieląc albumy na polskie i zagraniczne, wyszczególniając single, EPki, dodając do tego ważne wydarzenia… Za każdym razem pojawiał się olbrzymi problem z przydzieleniem miejsc. 

wtorek, 19 grudnia 2017

Olivier Mellano, Brendan Perry, Bagad' Cesson – "No Land" (20.10.2017)



Co może wyniknąć ze spotkania francuskiego wizjonera, który od początku lat dziewięćdziesiątych udzielał się w ponad pięćdziesięciu zespołach, jednego z najwybitniejszych wokalistów naszych czasów i ludowej orkiestry? Ten nietuzinkowy skład jest bez wątpienia gwarancją wyjątkowych muzycznych doznań. Gitarzysta i kompozytor Olivier Mellano zaprosił do współpracy Brendana Perry oraz zespół Bagad' Cesson - reprezentantów folkloru Bretanii.  

wtorek, 12 grudnia 2017

Sleep Party People - Gdański Teatr Szekspirowski, 9.12.2017



"Podążaj za białym królikiem…" - nie od dziś wiadomo, że zastosowanie się do tego zalecenia wiąże się z konsekwencją wkroczenia do świata marzeń sennych, w którym może wydarzyć się wszystko. Za puszystym, długouchym, tylko pozornie uroczym zwierzątkiem na poszukiwanie przygody życia w Krainie Czarów wyrusza zaciekawiona Alicja, bohaterka powieści Lewisa Carrolla, idzie za nim główna postać filmu "Donnie Darko", a co więcej dokładnie taki napis w swoim komputerze widzi Neo w "Matrixie". 

Ta tajemnicza wskazówka stała się ikonicznym elementem popkultury. Symbolikę Białego Królika poza pisarzami, którzy czerpią garściami z literackich przygód Alicji oraz reżyserami filmów fabularnych, z powodzeniem wykorzystują również muzycy. Sleep Party People to alter ego Briana Batza, duńskiego multiinstumentalisty, którego nieograniczona wyobraźnia pozwala na kreowanie niezwykłych muzycznych pejzaży. Pomimo wymienianych w materiałach prasowych inspiracji w postaci dzieł Boards Of Canada, Davida Lyncha i Erika Satie, jest to twórczość jedyna w swoim rodzaju. 


piątek, 8 grudnia 2017

Hidden Orchestra/ Poppy Ackroyd - Klub Żak, Gdańsk, 2.12.2017


Jesienny, jubileuszowy - sześćdziesiąty sezon koncertowy w gdańskim Klubie Żak dobiegł końca. Podczas kilkudziesięciu wyjątkowych wieczorów słuchacze mieli możliwość zapoznania się z twórczością zarówno artystów jazzowych (podczas corocznego festiwalu Jazz Jantar, który stał się już klubową tradycją) jak również obiecujących wykonawców z kręgów alternatywnych, trafiających często bardziej w gusta młodszych słuchaczy niż długoletnich bywalców koncertów. 

Rozpoczęty w październiku cykl spotkań z muzyką na żywo nie mógł mieć bardziej fascynującego finału. W pierwszą sobotę grudnia w Sali Suwnicowej przed gdańską publicznością zaprezentował się długo wyczekiwany, intrygujący już z powodu samej nazwy zespół Hidden Orchestra. 


wtorek, 5 grudnia 2017

Steven Wilson - Last Day Of June (1.12.2017)



Co robi Steven Wilson, gdy nie nagrywa nowego solowego albumu, nie promuje go, nie jest w trasie koncertowej, nie pracuje nad remasteringiem rockowej klasyki i nie współpracuje z muzykami No Man, Blackfield czy Porcupine Tree? Oczywiście nie byłby sobą, gdyby nadal nie zajmował się muzyka - jest przecież jednym z największych pracoholików w tej branży.

Nie zdążyły ucichnąć dyskusje dotyczące wydanego w sierpniu "To The Bone", a już otrzymaliśmy kolejne wydawnictwo sygnowane nazwiskiem Bosonogiego. 1 grudnia do użytkowników portali streamingowych trafił soundtrack do gry "Last Day Of June", który zawiera piętnaście wilsonowych kompozycji.

sobota, 2 grudnia 2017

Mew – 29.11.2017, Gdańsk, B90



Indie rock, zwany również rockiem alternatywnym i niezależnym to, jak większość często sztucznie tworzonych gatunków muzycznych, określenie bardzo pojemne i nieprecyzyjne, którego znaczenie zmienia się w zależności od grupy odbiorców. Na przełomie XX i XXI wieku ta odmiana rocka przeżywała szczyt popularności za sprawą takich brytyjskich zespołów jak Coldplay, Muse, Bloc Party, Arctic Monkeys, Franz Ferdinand czy Radiohead. Ich odpowiedniki powstawały oczywiście także w innych państwach na świecie. Kraje północnej Europy reprezentuje niewielu przedstawicieli tego nurtu, jednakże w Danii funkcjonuje do dnia dzisiejszego trio Mew, które 29 listopada odwiedziło gdański klub B90, w ramach promocji najnowszej płyty "Visuals". 

Przez ponad dwadzieścia lat działalności Duńczycy zarejestrowali siedem albumów studyjnych. Popularność na starym kontynencie przyniosła im trzecia płyta - „Frengers” oraz wspólna europejska trasa koncertowa z zespołem REM. Obecnie jednak o muzykę zespołu niełatwo w rozgłośniach radiowych, również tych mniej oczywistych (zespół zerwał kontrakt z wytwórnią Sony w 2013 roku i postanowił wydawać muzykę w niezależnej wytwórni Play It Again), co, poza terminem koncertu w środku tygodnia, miało niebagatelny wpływ na frekwencję w B90. Poznańska agencja Go Ahead, która zorganizowała środowy koncert w Gdańsku nie spodziewała się chyba jednak aż tak małego zainteresowania. Mieszczący półtora tysiąca fanów muzyki stoczniowy klub, który są w stanie zapełnić zespoły niekoniecznie "pierwszoligowe", odwiedziło ledwie niecałe sto osób, które bez problemu pomieściły się na małej scenie, używanej jedynie w trakcie imprez festiwalowych, takich jak Soundrive Fest, czy Smoke Over Dock. 


środa, 29 listopada 2017

Tides From Nebula, Materia, Sunnata - 25.11.2017, Poznań, U Bazyla

Dwie gitary elektryczne, gitara basowa, perkusja oraz mały, kameralny klub - przepis na udany muzyczny wieczór jest bardzo prosty. W ostatnią listopadową sobotę w Poznaniu, "U Bazyla", w ramach Knock Out Tour, wystąpiły trzy bardzo ciekawe polskie zespoły – Sunnata, Materia oraz przede wszystkim Tides From Nebula.

Jesienna trasa najważniejszych przedstawicieli polskiego post rocka była ostatnią promującą płytę "Safehaven", a zarazem pożegnaniem z fanami przed zapowiedzianą, dwuletnią przerwą, którą zespół postanowił przeznaczyć na odpoczynek oraz pracę nad nowym albumem. W czasie blisko dziesięciu lat działalności warszawski kwartet dotarł ze swoją muzyką do kilkunastu krajów Europy, a nawet do Indii. W ciągu dwóch minionych tygodni muzycy zagrali osiem koncertów w największych miastach Polski, pomijając tym razem Trójmiasto, do którego zawitali we wrześniu w ramach festiwalu Smoke Over Dock.  



wtorek, 28 listopada 2017

Tune - III (1.12.2017)



Czy ktoś pamięta "Must Be The Music"? Prawdopodobnie niewielu z Was ogląda tego typu programy, ze względu na sposób prowadzenia oraz często wątpliwą jakość występów. Jak to jednak wielokrotnie bywa, pośród masy nijakich, podobnych do siebie wykonań zdarzają się te, które zapadają w pamięć na długo. Podczas czwartej edycji tego emitowanego w Polsacie show zdecydowanie wyróżnił się łódzki zespół Tune. 

poniedziałek, 27 listopada 2017

ULVER - 26.11.2017, Gdańsk - B90



Trzy listopadowe koncerty Ulver to jedne z najbardziej wyczekiwanych tegorocznych muzycznych wydarzeń w Polsce. Od ostatniej wizyty norweskich "Wilków" w naszym kraju minęły trzy lata - w 2014 roku gdański klub B90 był jednym z dwunastu miejsc, w którym zespół postanowił zarejestrować materiał na eksperymentalny, post-rockowo - ambientowy album "ATGCLVLSSCAP". W minioną niedzielę Norwegowie powrócili do Trójmiasta w zupełnie nowej odsłonie, by zaprezentować na żywo dwa ostatnie, spójne koncepcyjnie wydawnictwa - album długogrający oraz towarzyszącą mu EPkę.  

Kolektyw pod dowództwem Kristoffera "Garma" Rygga w pełni zasługuje na miano eksperymentalnego. Każdy kolejny album grupy jest zaskoczeniem dla słuchaczy i jego zawartość staje się obiektem długich dyskusji. Wydany w kwietniu tego roku "The Assassination of Julius Caesar" to zwrot w kierunku synth-popowych dźwięków, przywodzących na myśl muzykę lat osiemdziesiątych, który wzbudził olbrzymie zainteresowanie nie tylko wśród fanów zespołu i słuchaczy-odkrywców, lecz także sympatyków Depeche Mode i pokrewnych brzmień. Krytycy natomiast zaczęli żartować, że Ulver nagrał lepszą płytę niż ulubieńcy masowej publiczności. 


piątek, 24 listopada 2017

Leprous + Agent Fresco, Astrosaur, AlithiA - 21.11.2017, Warszawa - Proxima


Trzydzieści dwa koncerty w trzydzieści trzy dni - w tak morderczą trasę jadą tylko najwytrwalsi, którzy wyznają zasadę, że jedynie ciężką pracą i regularnym graniem w kolejnych krajach można zyskać grono oddanych fanów. Jednym z takich zespołów jest norweski Leprous, który konsekwentnie, z albumu na album zdobywa coraz większe uznanie krytyków i słuchaczy na całym świecie. Ostatnia płyta jest potwierdzeniem słusznie obranego artystycznego kierunku. Wydana z końcem sierpnia bieżącego roku "Malina", o której pisałam już na łamach rockserwis.fm to krok w stronę bardziej przystępnego, melodyjnego grania, lecz także dźwiękowych eksperymentów, ocierających się o elektronikę, muzykę symfoniczną i jazz.

Dwudziestego pierwszego listopada Leprous wraz z towarzyszącymi zespołami Agent Fresco, Astrosaur oraz AlithiA zawitał do warszawskiej Proximy. Niewiele brakowało, a malutki studencki klub okazałby się za małym, by pomieścić rzesze rozentuzjazmowanych sympatyków Norwegów. Koncert nie wyprzedał się jedynie ze względu na termin, który przypadł w środku tygodnia. Mimo jesiennej pogody i bardzo mroźnego powietrza, już na ponad dwie godziny przed otwarciem klubu przy drzwiach zgromadzili się najbardziej wytrwali fani, którzy spierali się o zawartość setlisty, zastanawiali się, jak było na poprzednich koncertach na trasie i wymieniali pomysłami, co chcieliby usłyszeć tego wieczoru. 



poniedziałek, 20 listopada 2017

Mark Lanegan Band - 11.11.2017, Warszawa - Proxima



Wizyta 11 listopada w Warszawie niekoniecznie musi wiązać się z udziałem w manifestacjach. Tego dnia obecni w stolicy fani muzyki mieli naprawdę twardy orzech do zgryzienia - nie dość, że w Pałacu Kultury odbywały się Europejskie Targi Muzyczne "Co jest grane 24?", obfitujące w konferencje, spotkania z artystami i koncerty, w Progresji można było posłuchać zespołów Mastodon i Russian Circles, to studencką Proximę odwiedził tego dnia Mark Lanegan wraz ze swoim zespołem. Zaintrygowana najnowszym wydawnictwem wokalisty obdarzonego jednym z najbardziej głębokich i przygnębiających głosów współczesnej muzyki postanowiłam wybrać się do maleńkiego klubu przy ulicy Żwirki i Wigury 99A. 

Były lider grunge'owego Screaming Trees, urodzony w 1964 roku w Seattle, promuje obecnie swój dziesiąty solowy album, wydany w pod koniec kwietnia bieżącego roku, na którym prezentuje nieco mniej rockowe, lecz bardziej gotycko-elektroniczne, mroczne oblicze. 'Gargoyle" jest połączeniem melancholijnych gitarowych, klasycznych dla twórczości Lanegana ballad z nowofalowymi brzmieniami, czerpiącymi z dokonań Joy Division. To bardzo dobre wydawnictwo, po przesłuchaniu którego aż chce się wybrać na koncert, by przekonać się jak grobowa atmosfera tej muzyki sprawdzi się w wersji scenicznej. 


sobota, 18 listopada 2017

Anathema + Alcest 12.11.2017 - 14.11.2017, Progresja WARSZAWA, Stary Maneż GDAŃSK, MTP2 POZNAŃ



Pełne emocji oczekiwanie, entuzjastyczne przyjęcie i atmosfera prawdziwego święta to nieodłączne elementy każdej wizyty Anathemy w naszym kraju. Polscy fani zajmują w sercach brytyjskich muzyków miejsce szczególne, gdyż to właśnie oni jako pierwsi zagraniczni słuchacze docenili i pokochali ich twórczość. Zespół odwdzięcza się za wieloletnie wsparcie, przyjeżdżając do Polski regularnie. 

Trzy listopadowe koncerty w Warszawie, Gdańsku i Poznaniu stały się okazją do promocji ostatniej płyty Brytyjczyków, "The Optimist", będącej liryczną kontynuacją wydanego przed szesnastoma laty
"A Fine Day To Exit". To poruszająca opowieść o ciągłej walce na granicy światła i mroku, której filmowy scenariusz zamknięty został w jedenastu przepięknych kompozycjach, tworzących niezwykle spójną i precyzyjną muzyczną układankę misternie splecionych elektronicznych mrocznych pejzaży i gitarowych uniesień. Bohaterem obu płyt jest ten sam człowiek, który zagubiony w czasoprzestrzeni odnajduje się po szesnastu latach w nowej rzeczywistości. Tegoroczny album został opatrzony klimatyczną, minimalistyczną okładką autorstwa Travisa Smitha, znanego przede wszystkim ze współpracy z Riverside. 


środa, 8 listopada 2017

Archive - 4.11.2017, Gdańsk, B90



Sobotni wieczór to idealny moment, by poobcować trochę z kulturą i wybrać się na przykład na koncert. Tak pomyślało około półtora tysiąca osób, które zjawiły się w pierwszy weekend listopada w B90, by podziwiać na scenie gdańskiego klubu zespół Archive –jednego z głównych, obok Massive Attack i Portishead, przedstawicieli trip-hopu. Brytyjczycy są pewnego rodzaju fenomenem w branży muzycznej -  mimo ponad dwudziestu lat działalności i wydania jedenastu albumów studyjnych, wciąż nie zyskali należytego uznania w swojej ojczyźnie. Cieszą się za to ogromną popularnością w Europie Kontynentalnej, z Polską i Francją na czele.

Od czasu ukazania się legendarnego już singla "Again" zespół odwiedza nasz kraj regularnie, w ostatnich latach przynajmniej raz w roku. Gdański koncert zapoczątkował drugą część trasy promującej zeszłoroczny album, który podzielił fanów, ze względu na odejście od gitarowego brzmienia na rzecz bardziej elektronicznego oraz rezygnację ze współpracy z wokalistkami. W listopadzie 2016 roku miała miejsce część pierwsza "The False Foundation” Tour, podczas której Brytyjczycy zawitali na szczelnie wypełniony sympatykami klimatycznych dźwięków warszawski Torwar oraz do poznańskiej hali MTP2. Pomimo tak wielu wizyt w Polsce fani zespołu nie sprawiają wrażenia zmęczonych występami muzyków i nadal licznie przybywają na koncerty. Nic w tym jednak dziwnego, ponieważ każdy koncert Archive to gwarancja dźwiękowego oraz wizualnego widowiska na najwyższym poziomie. 


niedziela, 5 listopada 2017

Les Discrets - "Prédateurs" (21.04.2017)



Oto kolejny po zespole Alcest przykład na to, że francuska muzyka to kopalnia alternatywnych brzmień. 21 kwietnia 2017 również nakładem niemieckiej Prophecy Production ukazał się trzeci studyjny album Les Discrets. To projekt muzyka, grafika i reżysera Fursy Teyssiera, założony w 2003 roku, gdy udzielał się on jeszcze w zespole Phest. Od 2009 roku skład grupy poza głównym kompozytorem, który jest także wokalistą i gitarzystą, tworzy także wspierająca go wokalistka i autorka tekstów - Audrey Hadorn. 

piątek, 3 listopada 2017

Alcest - Kodama (30.09.2016)



Na hasło "muzyka z Francji" wielu słuchaczy reaguje
z pobłażliwym uśmiechem, bardzo często kojarząc ją
z twórczością Edith Piaf i erą tzw. "piosenki francuskiej"
z początków ubiegłego stulecia. Tymczasem ten piękny kraj okazuje się być kopalnią alternatywnych brzmień, a nawet nowych gatunków muzycznych. Wraz z początkiem obecnego stulecia swoją działalność rozpoczął zespół Alcest, który stał się pionierem nowego gatunku muzycznego zwanego blackgaze, będącego połączeniem black metalu oraz shoegaze'u. To macierzysty projekt multiinstrumentalisty i kompozytora o pseudonimie Neige (Stéphane Paut), do którego w 2009 roku dołączył perkusista Winterhalter (Jean Deflandre). W ciągu siedemnastu lat działalności ukazało się pięć albumów studyjnych grupy, a ostatni światło dzienne ujrzał 30 września ubiegłego roku nakładem niemieckiej niezależnej wytwórni Prophecy Production.

środa, 1 listopada 2017

Tangerine Dream - Quantum Gate (20.10.2017)


To nieprawdopodobne, ale właśnie ukazał się…sto pięćdziesiąty drugi album pionierów elektroniki, którzy obchodzą w tym roku swoje pięćdziesięciolecie. Kto by pomyślał, że po śmierci Edgara Froese usłyszymy jeszcze zupełnie nowe utwory Tangerine Dream… A jednak, pomimo, że założyciel zespołu zmarł w styczniu 2015 roku mandarynkowy sen wciąż trwa - muzycy postanowili nie kończyć działalności i nadal wydawać nowe płyty.

wtorek, 31 października 2017

Wardruna - 20.10.2017, Gdański Teatr Szekspirowski



Niewielu jest na świecie muzyków, którzy wypracowali swoje własne, niepowtarzalne brzmienie. W dobie Internetu, serwisów streamingowych i powszechnej dostępności muzyki, trudno o oryginalność i zaskoczenie słuchacza. Okazuje się jednak, że pośród tłumu wykonawców podobnych do siebie, grających przewidywalne koncerty są jeszcze tacy, których nie ma szans zaszufladkować w jednym konkretnym gatunku. Jednym z nich jest były perkusista Gorgoroth, Einar "Kvitrafn" Selvik, który w 2003 roku powołał do życia zespół Wardruna.

Norweg postanowił porzucić black metalową stylistykę i skupić się na nieco lżejszych brzmieniowo, lecz równie mrocznych dźwiękach. Zainspirowany starożytnymi runami zaprosił do współpracy przyjaciół i stworzył trylogię "Runaljod", której ostatnia część o podtytule "Ragnarok" ukazała się w październiku ubiegłego roku. 



Daniel Cavanagh - Monochrome (13.10.2017)



Na następcę "Distant Satellites" Anathemy czekaliśmy trzy lata. 9 czerwca ukazał się fantastyczny "The Optimist" – album zaskakujący, o niewątpliwie filmowym scenariuszu, będący kontynuacją "A Fine Day To Exit" z 2001 roku. Tymczasem to nie koniec anathemowych niespodzianek na ten rok. Główny gitarzysta i kompozytor zespołu postanowił podzielić się z fanami swoim solowym albumem, który z powodzeniem można byłoby uznać za… kontynuację lub część drugą czerwcowego wydawnictwa. 

Lunatic Soul - Fractured (6.10.2017)



Rok 2016 dla Mariusza Dudy był jednym z najtrudniejszych w życiu. Po doskonałych recenzjach wydanego jesienią poprzedniego roku „Love Fear And The Time Machine” oraz fenomenalnej trasie koncertowej promującej ten album, przyszłość zespołu Riverside stanęła pod znakiem zapytania. 21 lutego niespodziewanie odszedł wspaniały człowiek i muzyk – gitarzysta Piotr Grudziński. Co więcej, rok 2016 to czas kilku osobistych tragedii Mariusza – oprócz przyjaciela z zespołu zmarł również jego ojciec, a jak sam przyznaje jest to jedynie połowa życiowych ciosów, które go dotknęły.

Smoke Over Warsaw - 7.10.2017, Warszawa Hydrozagadka



Przełom września i października to czas nierozłącznie kojarzący się z mgłą i towarzyszącą jej "zadymioną" scenerią, którą w ostatnim czasie można zaobserwować nie tylko w pogodzie. Po tym, jak w pierwszym październikowym tygodniu "muzyczny dym" snuł się sennie nad terenem gdańskiej stoczni, w minioną sobotę dotarł do Warszawy i przeobraził się w nieco bardziej barwną odmianę. 7 października w położonej na warszawskiej Pradze Hydrozagadce odbyła się druga tegoroczna impreza pod kryptonimem "Smoke Over...". Pomimo zbliżonej nazwy obu wydarzeń, muzyka prezentowana w ich trakcie różniła się. W Gdańsku motywem przewodnim był przygaszony nastrój towarzyszący muzyce post rockowej i black metalowej, natomiast w Warszawie - psychodeliczny, kolorowy odlot. 

Slowdive - 2.10.2017, Teatr Palladium, Warszawa



Na samą myśl o poniedziałku wielu z nas dostaje gęsiej skórki. Jednak okazuje się, że nie każdy początek nowego tygodnia jest taki straszny, jak go malują. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy zamiast porannej podróży do pracy pojawi się perspektywa wolnego dnia i dobrego koncertu… 

W pierwszy październikowy poniedziałek w warszawskim Palladium wystąpił Slowdive. Założony w 1989 roku brytyjski zespół cieszył się największym zainteresowaniem słuchaczy w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych, u szczytu popularności nurtu zwanego shoegaze'm, reprezentowanego również między innymi przez My Bloody Valentine. W latach 1991-1995 ukazały się trzy albumy grupy, które zyskały status kultowych. Po wydaniu "Pygmalion" w 1995 roku nastały jednak dwadzieścia dwa lata studyjnego milczenia, które niespodziewanie zostało przerwane w styczniu 2017 roku. Wtedy opublikowano utwór "Star Roving", natomiast 5 maja 2017 roku ukazał się czwarty album zespołu, będący nostalgicznym powrotem do nieco zapomnianych już brzmień z czasów, gdy o smartfonach i laptopach nikt jeszcze nie słyszał. 


Smoke Over Dock - 30.09.2017, Gdańsk B90



Jak poradzić sobie z jesiennym przesileniem i spadkiem formy? Najlepsze lekarstwo to dobry koncert w ulubionym miejscu. Ostatniego dnia września w Gdańsku odbyły się dwa bardzo ciekawe, konkurencyjne wydarzenia - w Teatrze Szekspirowskim wystąpił zespół Me And That Man, natomiast w B90 miał miejsce mini-festiwal, którego motywem przewodnim był "muzyczny dym", czyli muzyka wypełniona mroczną, mglistą atmosferą. Z racji upodobań zdecydowanie bliższych brzmieniom post rockowym i post metalowym niż bluesowo-folkowym, wybrałam się na teren stoczni, na ulicę Elektryków. 

The Sisters Of Mercy + The Membranes – 14.09.17, B90 Gdańsk



Jeśli zastanawiacie się, czy warto wybrać się na koncert legendy, która od wielu lat nie wydała nowego albumu, decyzję o zakupie wejściówek przemyślcie kilkukrotnie. Może się bowiem okazać, że zostaniecie oszukani i wasze oczekiwania nie zostaną spełnione… 

Miałam wątpliwą przyjemność podziwiać na scenie nowe wcielenie legendarnego zespołu The Sisters Of Mercy. Dotarły do mnie wieści o tym, że z formą zespołu na scenie bywa różnie i spodziewałam się nieco gorszych wykonań niż w latach świetności, jednak tego, co usłyszałam i zobaczyłam nie wyobrażałam sobie nawet w najśmielszych snach (a w zasadzie koszmarach). Z zespołu, który wydał trzy fantastyczne albumy i stał się jedną z wizytówek lat osiemdziesiątych, nie pozostało już nic poza studyjnymi nagraniami, do których warto czasem wrócić. O jakimkolwiek koncercie w przypadku czwartkowego występu nie mogło być mowy…


Fink - 16.09.2017, Gdańsk Klub Parlament

W sobotę 16 września obchodzony był Światowy Dzień Bluesa. Była to idealna okazja, aby wybrać się na koncert, a w szczególności tak wspaniałego artysty, jakim jest Fink. Rzetelnie rzecz ujmując, od 2006 roku Fink to nazwa tria, które tworzą wokalista, gitarzysta i kompozytor Fin Greenall, perkusista Tim Thornton oraz basista Guy Whittaker (początkowo był to pseudonim artystyczny samego Fina, dj- a i producenta muzycznego). Panowie rozpoczęli tego dnia swoją europejską trasę koncertową, promującą wydany dzień wcześniej nowy album pt. „Resurgam”. Z oficjalnie nie podanych przyczyn występ odbył się nie w jak wcześniej planowano stoczniowym, wspaniale przystosowanym do takich wydarzeń klubie B90, lecz w małym, ciasnym, słynącym z imprez do białego rana, położonym na gdańskiej starówce Parlamencie. Z drugiej jednak strony w tym samym miejscu zespół wystąpił ponad dwa lata temu, dając magiczny, kameralny, pół-akustyczny koncert skupiony głównie na repertuarze z wydanej w 2014 roku płyty „Hard Believer”.

FINK - Resurgam (15.09.2017)



Tego albumu prawdopodobnie nie spodziewał się żaden z fanów FINKa. Po wydaniu przez brytyjskie trio zaledwie siedem miesięcy temu „Fink’s Sunday Night Blues Club Vol. 1” i wyczerpującej trasie promującej płytę już po czterech dniach od powrotu narodził się pomysł na kolejne wydawnictwo.  

Odpoczywając po powrocie z koncertów wokalista i kompozytor Fin Greenall, zainspirowany łacińskim napisem na ścianie kościoła w swoim rodzinnym mieście w Kornwalii napisał „Resurgam”, który stał się motywem przewodnim i utworem tytułowym nowego albumu. W ciągu kolejnych dwóch miesięcy powstało jeszcze dziewięć nowych kompozycji, utrzymanych w stylistyce znanej i lubianej przez sympatyków zespołu. Całość ujrzała światło dzienne 15 września nakładem własnej wytwórni Greenalla - R’COUP’D. 

The National - Sleep Well Beast (8.09.2017)



Wraz z nadejściem długich chłodnych wieczorów powraca nostalgia i nastrój na melancholijne albumy. Idealnie pasującymi na ten czas utworami są kompozycje Matta Berningera oraz braci Dessner i Davendorf. „Sleep Well Beast” - pod takim, nieco zagadkowym tytułem nakładem prestiżowej wytwórni 4AD ukazał się siódmy album The National. Amerykanie po czterech latach przerwy od wydanego w 2013 roku „Trouble Will Find Me” powrócili w wielkim stylu i znów zaczarowali słuchaczy klimatycznym, pełnym przepięknych melodii albumem.  

The Pineapple Thief - 7.09.2017, Warszawa Progresja


Od ostatniej polskiej wizyty Anglików z The Pineapple Thief minęło sześć długich lat. W 2011 roku zagrali gościnnie krótki set przed koncertem swoich przyjaciół z Riverside na dziesięciolecie ich twórczej działalności. Brakowało jednak pełnowymiarowego występu - nie przyjechali do nas by promować świetne albumy z lat 2012-2014 pt. „All The Wars” oraz „Magnolia”. Wreszcie jednak nadszedł upragniony przez fanów dzień dobrych wiadomości – wiosną ogłoszono, że 7 września 2017 na zaproszenie wydawnictwa Rock Serwis zespół pojawi się w warszawskiej Progresji, a dzień później w krakowskim klubie Kwadrat. Miałam przyjemność uczestniczyć w pierwszym z wydarzeń. 

Po wejściu na koncertową salę od razu w oczy rzucała się wielka tajemnicza konstrukcja, przykryta czarną płachtą. Było to oczywiście narzędzie pracy jednego z najwybitniejszych wirtuozów perkusji naszych czasów, znanego przede wszystkim z Porcupine Tree oraz aktualnego wcielenia King Crimson - Gavina Harrisona. Bardzo udana współpraca popularnych Złodziei Ananasów z cenionym perkusistą przy okazji nagrywania jedenastego studyjnego albumu zespołu pt. „Your Wilderness” zaowocowała gościnnym udziałem muzyka w trasie koncertowej oraz wydaniem koncertowej płyty DVD pt. „Where We Stood”, która ukaże się w październiku. Obecny trzyosobowy skład zespołu na potrzeby występów na żywo zasilił również lider grupy Godsticks, Darran Charles. 

Ino Rock Festival - 26.08.2017, Inowrocław Teatr Letni



Ostatni weekend wakacji to bardzo dobry powód, by wybrać się do… Inowrocławia – miasta słynącego z tężni solankowych oraz festiwalu Ino Rock, współorganizowanego przez Rock Serwis i Kujawskie Centrum Kultury. W minioną sobotę odbyła się dziesiąta, jubileuszowa edycja tego wydarzenia. 

Prog In Park - 20.08.2017, Warszawa, Amfiteatr w Parku Sowińskiego


Prog In Park to nowa inicjatywa Knock Out Productions. Początkowo miał to być festiwal kilkudniowy, ale z uwagi na to, że nie było wiadomo, z jakim zainteresowaniem się spotka, postanowiono skomasować line up w jednym dniu.  Frekwencyjnie pełen sukces – amfiteatr w Parku Sowińskiego został wypełniony po brzegi. Dobór wykonawców też jak najbardziej na duży plus, miejsce fajne – ze względu na fatalną wręcz pogodę, zdecydowanie przydał się dach 😊, natomiast sporo do zrobienia pozostało w kwestii dźwięku. Zacznę jednak od początku. 

YES + Riverside, 13.07.2017r., Dolina Charlotty k. Słupska



13 lipca 2017 roku miało miejsce wydarzenie wyjątkowe i absolutnie konieczne do usłyszenia i zobaczenia na żywo dla każdego fana muzyki rockowej. Na scenie amfiteatru w Dolinie Charlotty stanęła Wielka Trójka, stanowiąca trzon legendarnego zespołu Yes, który stał się ikoną rocka progresywnego i inspiracją dla kilku pokoleń muzyków. Mimo, że w przypadku samej nazwy to nie do końca wiadomo czy nazywać ten skład Yes, czy ARW, czyli skrótem od nazwisk Anderson, Rabin, Wakeman, to muzycznie należy przyznać z pełnym przekonaniem, że był to stuprocentowy zespół YES, który brzmiał tak, jakbyśmy byli nadal w latach 70 i 80. 

GLOBALTICA 2017 - 21 lipca 2017, Gdynia, Park Kolibki



W dniach 19-23 lipca odbyła się trzynasta edycja festiwalu Globaltica, w gdyńskim Parku Kolibki. Jak co roku do wyboru były warsztaty, projekcje filmowe, spotkania z ciekawymi osobami oraz oczywiście koncerty. 

Gojira 6.06.2017, Gdańsk B90



6 czerwca 2017 to pamiętny dzień, spędzony z uwielbianą w Polsce Gojirą. Jak przystało na Dzień Slayera, był ogień. Oprócz tego było dużo mocy, duże pogo, dużo dymu i bardzo dużo ludzi…

niedziela, 29 października 2017

The Pineapple Thief - Your Wilderness (19.08.2016)



„Your Wilderness” to jedenaste dzieło Złodziei Ananasów, a piąte wydane pod szyldem neoprogresywnej wytwórni Kscope. Zespół, który rozpoczynał swą przygodę od indie rocka stał się z czasem jednym z najciekawszych przedstawicieli rocka neoprogresywnego, łącząc przebojowość i lekkość popowej melodyki z rockową energią oraz progresywnym budowaniem napięcia. Jednakże progresywny charakter utworów zespołu nie objawia się w graniu tzw. „długasów” (z małymi wyjątkami), lecz bardziej zwartych i piosenkowych form. Przykładem tej stylistyki były dwie poprzednie płyty, tj. „All The Wars” oraz przede wszystkim wydana w 2014 roku „Magnolia”. Obie zawierały nieco lżejsze, bardziej zwiewne, krótsze kompozycje. „Your Wilderness” to osiem utworów stanowiących kompletną, spójną historię dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach. To także wyraz naturalnej ewolucji twórczej muzyków we wspomnianym kierunku.  Jest to album przełomowy - technicznie, wykonawczo i kompozycyjnie jest doskonały, a jedyną jego wadą jest to, że trwa jedynie czterdzieści minut.

Pain Of Salvation - In The Passing Light Of Day



Początek roku kalendarzowego w przemyśle muzycznym jest przeważnie uznawany przez recenzentów za “martwy okres” – większość artystów ujawnia efekty swojej pracy w studio na wiosnę lub jesienią. Z tego powodu bardzo łatwo jest pominąć interesujące nowości z datą premiery zaplanowaną w pierwszych tygodniach roku. 13 stycznia ukazał się dziesiąty studyjny album Pain Of Salvation, a właściwie… całe szczęście, że się ukazał… Niewiele brakowało, by trzy lata wcześniej istniejący od 1984 roku szwedzki zespół, uznawany za jedną z legend metalu progresywnego, stracił swojego kompozytora, gitarzystę, wokalistę i autora tekstów. Daniel Gildenlöw pierwsze cztery miesiące 2014 roku spędził w szpitalu, gdzie stoczył wyczerpującą, szczęśliwie zwycięską walkę z niebezpieczną infekcją bakteryjną. Nie od dziś wiadomo, że takie traumatyczne przeżycia często stają się twórczą inspiracją do artystycznej działalności. Muzyk postanowił opowiedzieć swoją niezwykłą historię z pomocą przyjaciół z zespołu w dziesięciu utworach, których akcja toczy się… z perspektywy szpitalnego łóżka. 

Leprous - Malina (25.08.2017)


Zapoznanie z muzyką Norwegów z Leprous zajęło mi trochę czasu i wymagało kilku podejść. Kojarzyłam pojedyncze utwory, wiedziałam o tym, że wybierają się w trasę koncertową z grupą Devin Townsend Project i stają się coraz bardziej rozpoznawalni, ale brakowało mi czasu, aby usiąść spokojnie i wsłuchać się w to, co mają artystycznie do powiedzenia. Kilkukrotnie wpadałam na ich muzykę przy okazji poszukiwania nowych dźwięków, jednak nie czekałam na premiery kolejnych wydawnictw… do czasu, gdy usłyszałam singiel „From The Flame” -  zapowiedź piątego studyjnego albumu o wdzięcznym tytule „Malina”, który ukaże się 25 sierpnia br. nakładem Inside Out Music.   

Steven Wilson - To The Bone (18.08.2017)



Na tę płytę czekałam, odkąd dowiedziałam się, że ma się ukazać. Odliczałam dni do momentu, w którym usłyszę całość i w międzyczasie chłonęłam z zapartym tchem kolejne utwory singlowe. Mam na myśli „To The Bone” – piąty solowy długogrający album Stevena Wilsona, który ujrzy światło dzienne się 18 sierpnia 2017 nakładem Caroline Distribution. 

Brytyjski multiinstumentalista tym razem zaskoczył całkowicie. Zupełnie nie zważając na opinie swoich słuchaczy zmienił wytwórnię na większą i nagrał album popowy. Można powiedzieć, że chcąc dotrzeć do szerszej publiczności postąpił na przekór krytykom oraz obowiązującym muzycznym trendom. 

Isildurs Bane & Steve Hogarth - Colours Not Found In Nature (21.04.2017)



O istnieniu szwedzkiego Isildurs Bane nie miałam pojęcia do momentu ukazania się „Colours Not Found In Nature” w kwietniu bieżącego roku. Lepiej późno, niż wcale - ta mini orkiestra została założona ponad 40 lat temu (w 1976 roku). Muzycy w początkowej fazie działalności grali utwory inspirowane twórczością Camel, by w późniejszych latach ewoluować ku bardziej orkiestrowemu, symfonicznemu brzmieniu. 

Blackfield - V (10.02.2017)



W wieku 14-15 lat słuchałam praktycznie co tydzień popołudniowej sobotniej trójkowej audycji Myśliwiecka 3/5/7. Był to czas, gdy zaczynałam poważnie interesować się muzyką i dokonywać przemyślanych wyborów dotyczących ulubionych utworów. Mieszkałam w niedużym mieście, gdzie poza radiem, podupadającym kinem i biblioteką nie było żadnych możliwości kulturalnego rozwoju. O słuchaniu muzyki z przyjaciółmi i chodzeniu na koncerty nie było nawet mowy… 

Amarok - Hunt (23.06.2017)



23 czerwca 2017 ukazała się płyta, która powinna ujrzeć światło dzienne już dawno. Jak to w życiu bywa musiała poczekać na swój moment, by zaświecić pełnym blaskiem. Po 12 latach powraca niesłusznie zapomniany już trochę zespół Amarok. To projekt Michała Wojtasa, multiinstrumentalisty takich projektów muzycznych jak Uniqplan, Catster i Casma, którego dzielnie wspiera żona Marta i kilka innych, również ważnych osób.